| niedziela, 09 października 2011 09:57 | |||
Fascynujące zdjęcia zwierząt zrobione zdalnie sterowanym aparatemWłaśnie przed chwilą Torsten Bohm, nasz badacz hien, przesłał nam pocztą elektroniczną fascynujące zdjęcia z Gabonu, które zrobił zdalnie sterowanym aparatem. Ten specjalistyczny aparat jest używany głównie w nocy: uruchamia się automatycznie przy każdym ruchu. Zwłaszcza nocą, kiedy wszystko jest spokojne, udaje mu się zrobić zdjęcia bardzo płochliwych zwierząt. A w nocy, głęboko w dżungli Gabonu, dzieje się dużo ...: Matka słonia wraz z młodym słoniem, łuskowiec, szalejąca grupa szympansów i absolutna sensacja: czarny serwal! Poza pięknymi zdjęciami, praca z aparatem ma również naukowe podłoże: zoolog Torsten Bohm chce się dowiedzieć, jakie drapieżniki występują na obszarze badań Bateke Plateuax i jak wysoka jest rzeczywista gęstości populacji. Instalacja aparatów zdalnie sterowanych była prawdziwym wyczynem, tak Torsten Bohm napisał w swoim e-mailu, ponieważ wraz z zespołem, oprócz normalnego bagażu (sprzęt, żywność) musieli transportować jeszcze zdalnie sterowane aparaty wraz z pudłami zabezpieczającymi, zamkami i łańcuchami. "Maszerowaliśmy dopóki nie padliśmy, często bez przerwy na lunch, a czasem aż do zachodu słońca. Po głównej misji instalacji zdalnie sterowanych aparatów, zrealizowaliśmy jeszcze mniejszą misję, aby sprawdzić aparaty i zabezpieczyć pierwsze zdjęcia. Zespól wrócił w zeszły piątek. W środę wyruszamy ponownie z jeszcze większą misją, podczas której przetransportujemy zdalnie sterowane aparaty z jednej strefy do drugiej. Później, od środy będę prawdopodobnie przez 8 dni w terenie.” Dla zoologa oprócz prac badawczych ważne jest również budowanie dobrego kontaktu z ludnością, do tej pory z sukcesem. Do końca badań, chce on przygotować dla mieszkańców wsi album z najpiękniejszymi zdjęciami wykonanymi zdalnie sterowanymi aparatami, które będą oni mogli potem zaprezentować również turystom. W przyszłości może być z tego więcej korzyści, gdyż Bateke Plateuax Park Narodowy zostanie prawdopodobnie nieco powiększony, tak iż mozaika lasu i sawanny w sąsiedztwie wsi przesunie się bliżej w kierunku parku. Odwiedzający park mogliby odwiedzać również wioski i zdobyć informacje o świecie zwierząt oraz angażować mieszkańców wsi jako przewodników. Dobrej jakości materiał zdjęciowy byłby wówczas dobrą podstawą ku temu. W Gabonie, jak nigdzie indziej w Afryce sprawdza się: tylko wtedy, gdy lokalni mieszkańcy odniosą korzyści z działań dotyczących ochrony przyrody, poznają prawdziwą wartości dzikich zwierząt i będą je ochronić.
|
Gdy zapada noc w dżungli Gabonu...





























